Club 40latkow

Forum klubu 40 latkow

Forum Club 40latkow Strona Główna -> Co nas kręci a co nas boli... -> Ujebudany świat Oczek Uszek i Ryjka Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 9, 10, 11  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: Śro 17:46, 29 Mar 2006
Japonka
Gość

 





W ktore ucho Aniu????...chętnie Cie pocaluje!...Wink
PostWysłany: Śro 18:34, 29 Mar 2006
Gość

 





mysli bardzo nie---miłe ci co wrazliwsi moze niech nie czytają (akurat by sie powstrzymali)
No nie podejrzewam ze taka miła bo leci na wino albo o rany koguta na kasę??
Byc moze skłonnosci judaszowe do pocałunków.
babcia mi mówiła ze by kogos lepiej poznac to trzeba go spic ale zeby to działało w druga strone???
tak, piękna( chyba miała byc złośliwa) to rada przepic kase( notabene dzieci nie moją ) by;)sie upodobnic do stadka .( i jak zapamiętała ile tego jest,i jaką mi na forum robi reklamęWink)
ach jakiez cudne były by wieczorki na czacie, upojne i ci wszysc piękni prawdziwi panowie u mych klawiszowych stóp, no marzenie,marzenie.(tyle ze nie moje)
Pięc lat czatuje ale niestety musze sie zgodzić ze starymi czatusiami--obecnie na czacie królują porcelanowe słowka, landryna ,i szklane kulki
niedopieszczone kurki domowe i lwy salonowe, wiadomo komputery coraz tansze.To jest ten postep.Daja masom do łap nieograniczony dostep do wiedzy a masy i tak nie wychylają głowek zza płota ignorancji.No bo i po co skoro maja wszystko.
no chyba ze jakas osoba wdepnie w winowym hjumorku i zacznie "podprowadzac obiekty męskie" a to......(bardzo zawiły skrót myslowy)wtedy trzeba działac
nawet na forum
tyle tu było ciekawszych tematów i co? jakos Japoneczki nie czytałam a wystarczyło i proszę...
a ktora sie teraz uniosła to niechaj pamięta ze ja lubie prowokowac;)
PostWysłany: Czw 10:05, 30 Mar 2006
Japonka
Gość

 





Aniuuuu!!!...Ależ opacznie odebrałaś mój wpis na "Twoim" forum!
Toż to jest pocałunek (wcale nie judaszowy) złożony na Twoim "Ujebanym świecie
Oczek,Uszek i Ryjków"
"Niedopieszczona kura domowa"...jeśli to był przytyk w moją stronę ,to jakże trafny!!!...Rozumiem przez to ,ze Ty jestes "dopieszczona"!...jesli tak to cieszę sie razem z Toba...Smile(to jest szczery uśmiech ,nie rżenie! )
Moja obecność tutaj nie ma nic wspólnego z Twoim "podprowadzaniem obiektów męskich" w winowym humorku!!!...mam pod dostatkiem tych "obiektów".Powiem więcej......Smile chętnie się nimi z Tobą podzielęWink
Coś sie czepiła szklanych kulek?????
Kiedyś narzekałaś,że żadna kobieta nie popiera Cie na forum!...
Lepiej późno niż wcale Wink
Ja tez lubie prowokować!...szczególnie interesujące mnie "obiekty" Wink
Pozwalam sobie na kupowanie najdroższego papieru toaletowego (nieekologiczny)...w koncu odrobina luksusu nikomu jeszcze nie zaszkodziła...Wink
Zdrowie zyczy Ci niedopieszczona kurka,landryna,slodka idiotka....czy jak tam wolisz...
PostWysłany: Czw 10:10, 30 Mar 2006
Japonka
Gość

 





Gostku!!!...Rozumiem ,że nadmiar slodyczy prowadzi do mdłości,a co za tym idzie do wydalania zawortości żołądka otworem gębowym...nikomu tego nie życze!
Co powiesz na slodko-kwaśny smak???
PostWysłany: Czw 17:24, 30 Mar 2006
Gostek
Gość

 





smaki wole stanowcze, jesli juz cos jest słodko -kwaśne to jest mdłe samo w sobie, zdecydowany smak jak zdecydowani ludzie to moje preferencje, a co do "Ujebany świat" to chyba raczej jest to swiat "Ujebudany" a moim zdaniem to nie jest to samo, ujebany to jak upierniczony od stóp do głów, ujebudany to zakręcony, poplatany, może sie myle ale należałoby zapytac autorkę tego tematu na forum, mozna sie ujebac jak świnia i nie miec mozliwości podziwiania świata ujebudanego, to tyle, a papier wybieram mniej ekskluzywny, najlepiej ścierny od Gram, z jej ręki nawet takim sie podetrę, bo jak tu takiej Japonce patrzec prosto w oczy?
PostWysłany: Czw 17:37, 30 Mar 2006
Japonka
Gość

 





Co do "Ujebanego świata...." to oczywiście pomylka!!! mialo byc "Ujebudany..."
PostWysłany: Czw 17:43, 30 Mar 2006
Japonka
Gość

 





Gostek!!!...Pocieraj się papierem ściernym z reki gram!... mozesz nawet jeść jej z reki Wink
Ja osobiście brzydze się rasitami!!!
Nawet nie próbuj patrzeć mi prosto w oczy!!!
PostWysłany: Czw 17:44, 30 Mar 2006
Japonka
Gość

 





NYNku!!!...brakuje mi tu Ciebie Sad
PostWysłany: Czw 22:13, 30 Mar 2006
Gostek
Gość

 





ja tez sie brzydze japonka, strasznie sie brzydzę a co do jedzenia to nie mów mi co mogę, bo np. powiem , że Ty "możesz mi buty czyścić" i co ? nie mówi nigdy nikomu z czyjej ręki ma jeśc albo czyje zeby maja go kąsać, zachowaj dla siebie swoje pobozne zyczenia, a butów nie mam spoko, boso chodze, nikt nie wymyslił butów na osiem odnóży, a prosto w oczy nie da sie Tobie spojrzeć bo skutecznie wzoku unikasz, znam nawet opinie psychologów na ten temat, swoje doświadczenia tez mam, jest takie żyjatko nawet któremy w oczy patrzec sie nie powinno, ale nie przeceniajmy sie wzajemnie Oponka, pozdrawiam, Nynyka a propos tego kwilenia Ja_oponki, gdzie Ty sie Kamracie chowasz? tez mi brakuje, tylko żeby takie skośnookie i Gramowe znowu nas o inne preferencje nie posądziły
PostWysłany: Pią 12:36, 31 Mar 2006
Japonka
Gość

 





"czyścić Tobie buty"....hm....no cóż!!! w zyciu wszystko zdarzyc sie moze,a na czacie w szczegolności.
Ja "skutecznie unikam wzroku"...? i kto to mowi?...ten(ta) co nosi "ciemne okulary",
maski i inne akcesoria szczelnie ukrywające tożsamość!!!
Ciekawa jestem opinii psychologów na ten temat!
Co do żyjatek-to faktycznie sa one rozmaite.Są takie ,ktore nalezy omijać z daleka(jeśli lubi się przyjemne zapachy),są takie,ktore pozeraja w całości,sa i takie ,które kąsają dotkliwie!!!
Nie życze Ci nieczego!..Smile..".swoje pobozne zyczenia" zastawie dla siebie;)
PostWysłany: Pią 16:43, 31 Mar 2006
stardust
Pomniejszy/a Gaduła

 
Dołączył: 14 Sty 2006
Posty: 98
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5





cytat z Japonki

Moja obecność tutaj nie ma nic wspólnego z Twoim "podprowadzaniem obiektów męskich" w winowym humorku!!!...mam pod dostatkiem tych "obiektów".Powiem więcej...... chętnie się nimi z Tobą podzielęWink

no to dawaj ,DAWAJ te obiekty,,czekam
ja na to jak Jagiełło na dwa nagie miecze
i to jest własnie prowokacja

a wam pod rozwage - obiektem sie stajecie ,potem mozecie sie stac obiektem wymiany
Freud na taka pomyłke (ujebany)to by miał duzo do powiedzenia ,bo wedle jego zadna pomyłka nie dzieje sie ot tak, to wynik pracy naszej podswiadomosc
ale tutaj stawiam kulki przeciw marchewce ujebanie było zamierzone
tylko nie rozumiem jak moza dokuczac czemus tak miłemu jak "Oczka Uszka a zwłaszcza ryjkowi"
Gostek jak zawsze on walczy jak sie komus krzywda dzieje(jak przystało na batmana, mnie widok nóg Gostka bardzo uspokoił na takich nogach nie moze byc umieszczony jakis paskuda))
w imienu "Ryjka" dzieki definicja -ujebudany celna nad wyraz( a ta postać jest mi jako autorce bardzo droga , wyjątkowo)
a teraz poczekam az Japonce jej obiety przybeda na odsiecz i znowu zobacze"słaba płec " w akcji
byc moze i ty Gostu staniesz sie "obiektem" kto wie, albowiem ty zawsze ostro sobie poczynasz poczym łagoniejesz przyzwyczajając sie do stałosci bytowania.A nic nie jest tak stałe w bytowaniau jak słodka idiotka.
miło bedzie poczytać , zwłaszcza jak sie wywoływany (niczym duch)pojawi tu nap( pismo lustrzane ? , zostawiam ten bład ,sami zobaczcie jakie psikusy siedza mi w głowie)N.(chyba ze nie na tym watku?)
a co do tego stworzonka to albo Meduza albo Bazyliszek;)moze jedno bedzie ona a drugie onym
o preferencje nie posądzam zwłaszcza N.
wiec na mnie prosze nie zwalac win(chyba ze słodkie)
wszystkich troje łaczy skłonnosc do pozdrowien;)


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 17:03, 31 Mar 2006
stardust
Pomniejszy/a Gaduła

 
Dołączył: 14 Sty 2006
Posty: 98
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5





Ja dopiero teraz odkryłam ze tutaj jest cos takiego jak , tajna osobista poczta czyli ze co? ze moge słac listy prywatne ?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 18:40, 31 Mar 2006
Gostek
Gość

 





no Gram zawsze twierdze, że jestes jędzą, nie omieszkałas mi i tym razem dowalić "batman" i "ten co łagodnieje z czasem", dobre, a nie pomyślisz Ty czasem, że jak sie Ciebie dłuzej czyta to nawet mozna do Ciebie przywyknąć? (polubić sie nie odważę bo mi zaraz wyjedziesz z jakims ego, tak jak z tym "obiektem" , a ja łagodnieje tylko w obliczy inteligencji a nie zadufanej "jappanny" co to kupuje najdroższy papier nieekologiczny ( bo po mnie chocby i potop, moja dupa wazniejsza) i "obiekty" rozdaje na prawo i lewo, dopieszcza sie własnym pisaniem ( o innym nawet nie myslę), Bazyliszek Gram to chyba miał byc jednak ale tylko meduza z niego wylazła, parzydełkami pomyziała i się spełniła, w życiu jak na gitarze, wybieram grubsze struny, te cienkie łatwo pękają, zresztą niższe dżwieki są mniej krzykliwe choć bardziej dosadne ale pokrzyczec wolno każdemu, ta wizja trójcy wzajemnie sie pozdrawiającej jakos mnie nie pociaga a "ujebudany świat" jest autentycznie ciekawy, szkoda, że nie piszesz go dalej a wlazło tu toto z butami, mówie o sobie (cholera bez butów miało być)
PostWysłany: Pią 19:08, 31 Mar 2006
stardust
Pomniejszy/a Gaduła

 
Dołączył: 14 Sty 2006
Posty: 98
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5





Wiem ze mozna nie tylko do mnie przywyknąc ale i zobojętniec na mnie,odnotowujac jedynie moja obecnosc bez tej obecnosci sensu(czyli owszem wpisała sie ale co wpisała to niewazne), kwitujac ją nic nie znaczacymi pod--wpisami, czyli zbywajac byle czym
batmanem cię nazywam bo sam robisz za batmana chroniąc jak on swoja prywatnosc (zreszta nie pierwszy raz cie tak tytułuję)
za jędze odpowiesz jeszcze , wiadomo ze ja nie darowuje zniewag tak łatwo
co do "obiektu" to tylko taka sugestia ze strachu była , nie takie bowiem twierdze widziałam na kolanach przed .......a szkoda by mi było(serce by mi rąbneło jak nic) jak by cię Japonka w jasyr wzieła i na postronku albo na jakis pal, .......
chce tez zauwazyc ze zaczynasz umieszczac mysli w nawiasach i zaczynasz uzywac jakis wyszukanych skrótów myslowych w postaci strun np
oczywisce ze sie tłumacze.. czasem tak mam
co do pisania z głebi..... to obecnie dobiłam dna i nic oprócz ciemnosci tam nie ma .o...i to jest jakis pomysł


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 10:10, 01 Kwi 2006
Japonka
Gość

 





Tak się rozpisaliście,z sama nie wiem od czego zaczć!
Gram...po Twoim "DAWAJ" odechcialo mi się dzielenia z Toba czymkolwiek!!!
Chyba ,ze bedziesz kiedys glodna,to chetnie sie podzielę nawet ostatnia kromka chleba.
Co do "Ujebudanego świata......." to i ja czytalam ten tekst z prawdziwą przyjemnością,gratuluje Ci talentu!!!
Żadne obiekty nie muszą przybywać z odsieczą "Jaapannie"...poniewaz ona nie da sie wciągnąć w to bagno!!!
Zblizyłam się tylko w zamierzonym celu!!!..cel osiągnęłam !!!
Nie warto podawać dloni komuś kto ja kąsa!...Teraz krwawie,ale nie dam zadnemu wampirowi possać,chocby nie wiem jaka prowokacje obmyśliłWink
Teraz wszelkiego rodzaju efy i kameleony będę omijała z daleka.
Zjem sobie landryne,może nawet zarże i poslodze ,gdzie się da!Wink
Gram !!!jesli poradzisz sobie z tym co toczy Cię od środka to bedę pelna podziwu dla całej Ciebie nie tylko Twego talentu.
Całuje Cie w lewe ucho:)
PostWysłany: Sob 10:19, 01 Kwi 2006
Japonka
Gość

 





Gostek!....jasno okresliłeś sie co do mojej osoby!!!"zadufana japanna i meduza".
Ja nie ośmielę sie tutaj wyrazac swojej opinii na Twój temat.
Jeżeli masz odwage w cztery oczy,to zapraszam serdecznie!!!
Facet z gitarą bylby dla mnie para;)
Pa kameleonie........
PostWysłany: Sob 15:04, 01 Kwi 2006
stardust
Pomniejszy/a Gaduła

 
Dołączył: 14 Sty 2006
Posty: 98
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5





Nie dasz bo po prostu dac nie mozesz bo nie masz.Nie mozna ot tak sobie dac kogos innej osobie . Puste słowa Japonko bez pokrycia.

Co do reszty to kiedys na czacie wyjasniłam ci dosc dokładnie mój stosunek do Ciebie to czego sie spodziewałąs ?cud?
czyli w cztery oczy to ma sie większą odwage niz na forum? kobieto .........
ciekawa jestem własnie jaki miałas cel , od poczatku sobie mylsę
po co ona tu wlazła?Oj chyba sie nie udałoWink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 15:35, 01 Kwi 2006
stardust
Pomniejszy/a Gaduła

 
Dołączył: 14 Sty 2006
Posty: 98
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5





Ciemność była taka ze Oczka nawet się nie wkuły w nią
Za to Ryjek po omacku szukał, węszył był się i wił, wiadomo za czym
Za maślanką
Nie żeby popiło do nieprzytomności nie , tylko troszkę się dorwało był do baniaczka z czymś chlupoczącym przyjaźnie
Tak chlupotać może tylko destylatek z wisienek, grzechocząc przy tym pesteczkami
-- Tak czy siak, może i dobrze ze ciemno--Stękną ryjek -taka mordkę oglądać? A tak w ciemności to być może to coś mnie w środku dotoczy. I się może co nowego wylęgnie.
Łapkami wymacało w koło by zgruntować i ustalić swe ciałko w rzeczywistości ,bo a nuż rzeczywistości nie ma.
Ale była całkiem zresztą przyjazna , sucha i pylista pod dupeńką miękko się układająca, po obwąchaniu okazał się znośna ,ale nadal nic więcej o niej rzec się nie dało
- Uszka -rykną ryjek -uszka kabertulusy załgujące
Uszka załopotały z tyłu czachy Co w ich języczku znaczy
-Czego?
- Jak to czego? Fukną ryjek -do roboty , wyłazić i nadsłuchiwać
Uszka jednak klapnęły zdecydowanie i objęły szyjkę mocno drżąc. Co w ich języku znaczy ze nie wyjdą bo są nie umyte.
- A jakim cudem ja was mam tu umyć? Chyba wylizać mam
Uszka stanęły nagle dęba co ichnim jęzorze oznacza oczywiście
- Fuj
Ale skruszone perspektywa lizana zastrzygły
Nic pluszowe nic – czyli prozaiczna cisza
- No ładnie- zafukał ryjek ,Oczka wytrzeszczyły się w ciemność prawie namacalną i zaszły mgła z wysiłku ,a uszka zrolowały się ponowie
-No ładnie aleśmy zapiło, zapiło chyba na śmierć?
Co prawda nie raz nie dwa wyobrażało sobie jak wyglądać może śmierć ale….nigdy do niczego konkretnego nie dopełzło bo go rozpraszało to i owo.
-Dobrze ze ładnie pachnę nadal- stwierdził ryjek z ulga -ze nikt mnie nie ujebał
głupio by było ujebanym na wieczność być,
I ta myśl pocieszyła obolałe samotne w piersi mosteczkowej serduszko
Po czym Ryjek Oczka i Uszka rozpłaszczyły się na glebie miętkiej i puszystej .Ej może to jaki berecik moherowy
-Gwiazd nie ma, szkoda ,i wina już nie będzie, tez szkoda i francuskich ciastek
I działań podkołdernikowych?
I tu poderwało się Ryjek, Oczka zapłonęły w ciemności jakoś tak na czerwono Uszka zaczęły nerwowo wachlować zadymiając przestrzeń.
- Spoko Uszka, spoko będą działania już cię pisze znowu -uspokoiła autorka- w końcu obiecano mam dzielenie się obiektami i ostatnia kromeczka wyschniętego chlebka z dna chlebaczka
I Stała się jasność.
ps
Tylko obiekty ktoś zajebał był.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 16:38, 01 Kwi 2006
Japonka
Gość

 





hahaha...zarżała slodka idiotka!!!
Wcałym swoim zadufaniu,śmiem dostrzegac stad,że w jakims procencie(maleńkim,ale zawsze) przyczyniłam się do powrotu Twojej weny!!!
Dla Ciebie brawa za odbicie się z dna,a dla siebie uśmiech.do lustra oczywiście bo przed nim wlasnie spędzam cale noce i dnie podziwiając swe oblicze!
I co teraz to dopiero jestem zadufana???
A tak ! ze spokojem i czystym sumieniem spogladam od czasu do czasu w lustro!
PostWysłany: Sob 17:23, 01 Kwi 2006
Gostek
Gość

 





a jeśli Ryjek nie ujebał sie na smierć , a Oczka przebiły jednak ciemnośc, Uszka strzygąc słyszały co sie dzieje, z dna baniaczka, co pestkami jak grzechotka, swoja pustośc głosił, z samego dna, Uszka dobiegło, Oczka szybko rozbudził, sam niedowierzając, Oczka łypnęły tylko i głosem spikowca rzekły:
- zielone toto jakieś, może chore?
Uszka nerwowo powachlowały, zastygły po czym nachyliły sie do otworu baniaczka i zagrały tym co tam schowane;
- nie ma co, to chyba ma jakąs moc- zawyrokowały,
- idźmy z tym natychniast do Ryjka, trzepocząc zdecydowały Oczka.
Poszli, a Ryjek byl na wpół przytomny, Oczka i Uszka nie mogły go dobudzić, w końcu udało im sie wsadzić go w otór baniaczka.
- i co Ryjku? i co? chórem zapytały
- no, moc czuje i jakieś pędzenie, po czym Ryjek zniknął natychmiast w toalecie.
Kiedy zdołal juz dojść do niuchniowości, wsadzil sie raz jeszcze w otór baniaczka i krzyknął:
-toto chce wyleźć, ma pędzenie, to może byc niebezpieczne!!!!!!!!!!!!!!!!!
Natychmiast Oczka, Uszka i Ryjek zatkały baniaczek i poniosły go do Serduszka, szybkim krokiem na przemian dźwigając , szeptały zaniepokojone, co tez tam takiego zielonego, z mocą i pędzące może być, ale nie uchyliły nakrętki w obawie by im nie wypełzło.
Zdyszane dopadły drzwi Serduszka, ale o dziwo? po pierwszym zalomotaniu drzwi uchylil im Pan Mostek z miną złowieszczą:
- czego tak sie dobijacie?
Oczka Uszka i Ryjek wyłuszczyły mu swoje niepokoje, wskazując na baniaczek zakręcony szczelnie i ustawiony pod drzwiami. Pan Mostek,z właściwa sobie popędliwościa, zabronił im niepokoic Serduszko, pod żadnym pozorem bo mocno zmeczone i ledwie stuka, słabo sie kurczy i słabo rozkurcza. Wszędobylscy Oczka , Uszka i Ryjek zmarwieni chcieli juz odejść, pozostawiając baniaczek pod dzrwiami, na wszelki skurcz gdyby Serduszko lepiej sie poczulo, niechby zdecydowało o losie zieloności pędzącej z moca, same bojąc sie co z tego wyniknie.
Pan Mostek zasępil się, po czym z ostroznościa jemu tylko właściwą, odkręcil wolniutko nakrętke baniaczka, chwilke popatrzył, poniuchał, zatrząsł nim i wsłuchal sie w głuche grzechotanie. Na koniec wstał, popatrzył w niebo, potem wzrokiem omiótł Oczka, Uszka i Ryjka, podrapał się obojczykowo i rzekł stanowczo:
- to może być niebezpieczne, jeśli sie wydobedzie, jeśli nie jest tym co wydobyc sie powinno,
- ale jesli wydobyc sie powinno, a się w porę nie wydobedzie, to TO umrze a powinno żyć, jeśli to jest zielone co zyje,
W takim nastroju ich pozostawił i zamknął drzwi. Ulgi nie poczuli i powędrowali na skraj przepaści, usiedli cichotko jeden koło drugiego a Ryjek baniaczek nieszczęsny trzymał, długo tak siedzieli, słów niewiele mówiąc, nastał mrok, wszyscy troje baniaczek objeli mocno.........


człek czasem chce sobie powygłupiac sie lub podążyc nieudacznie za............
PostWysłany: Sob 18:51, 01 Kwi 2006
stardust
Pomniejszy/a Gaduła

 
Dołączył: 14 Sty 2006
Posty: 98
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5





przykro mi ale nie to osoba Gostka

Cytat:co do pisania z głebi..... to obecnie dobiłam dna i nic oprócz ciemnosci tam nie ma .o...i to jest jakis pomysł ,
zresztą nie idze o to KOBIETO ze ja sie odbiłam od dna niemocy pisania, pisac potrafię ciągle , to tylko klecenie słow , zlepiane uczuć, malowanie pejzarzy.
Raczej moja droga ( widzisz Gostek jakie uprzejmie kolące moze byc to"moja droga")DO kogo mam pisac a nie ma błędu, bo nie dla kogo pisze a do kogo.DO Ciebie?I tobie podobnych? a cóz ci to moje pianie o mnie powiedziało ze cytuje
Gram !!!jesli poradzisz sobie z tym co toczy Cię od środka to bedę pelna podziwu dla całej Ciebie nie tylko Twego talentu.


toz kiedy sie pozbęde tego co mnie toczy to pozbęde sie własnie tego talentu

Gostek
Wredny i upary to typ i samotnik raczej i kobiet...oj nie bardzo on lubi kobiety
ale
jak nieudacznie jak kiedy sie smiałam bo ja w koncu jedna wiem jak ten Ryjek wygląda
widziałam jak sie pcha do baniaczka a oczka zezują
to zielone oczywisce tez mnie skierowało na trop.........


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 20:35, 01 Kwi 2006
stardust
Pomniejszy/a Gaduła

 
Dołączył: 14 Sty 2006
Posty: 98
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5





a to jest takie moje podziekowanie dla Gostka tylko ze dzis 1 kwietnia to nie wiem ,licho nigdy nie spi, byc moze mi Gostek kawał zrobił był;)bywszy


Z mroku nieśmiało i na paluchach wychylił się bardzo ale to bardo cieniutki księżyc
-Ech- ryjek nabrał był w płucka tlenu i wydychną- Ech
-Cienkie to marne a mógłby poświecić i może by nam pomógł
Uszka zgrzytnęły ze zgroza
Wiadomo bowiem ze księżyc jest to złodziej pierwszego sortu
Kradnie co popadnie to blask słońca a to serca durne zakochanym ,a to wydzierana się słowicze potocznie trylem zwane, a to otumania dusze
Jednak tym razem księży spokojniutko podpłyną i zajrzał w sam środeczek Oczek aż się w nich na dnie iskierki pobudziły. Licho bowiem nigdy nie śpi.
- A co tam ma? A ?- zapytał
- Nic, nic, nic ,-Uszka dały sygnał jak flagi na statku
- To puść- sprowokował księżyc i łypną jedynym okiem ,krzywiąc ryj jak po occie.
- Głupi –nie wytrzymał Ryjek -Głupi i zły- a z oczek pociekła nagle woda w dół wprost w przepaść, i było słychać po chwil kap, kap i nie wiedzieć czemu ,mniam
Księżyc spokojne podkołysał bliżej, całkiem bliziutko do baniaczka i zastukał w niego swym ostrym końcem . Odpowiedziało mu echo ale jakieś takie…….zapowiadające to i owo
- Boi się?
- Boimy się- to oczka
- Nie boimy -to ryjek
-Cholera wie – pomachały uszka
- To może jednak ja sprawdzę- i zanim się Oczka Uszka i Ryjek zebrało w kupkę by dzbanuszek obronić Księżyc korek wyją i zanurzył swój Koniusze, zbereźnik prawdziwy w dnie.
-Hm
- I co, i co, i co?
- i nico, cicho ma być delektuje się ,w stężeniu jest .
-Ale co? ale co ?
Księżyc jednak tylko lekko się uśmiechną zupełnie jak nie po occie i zaczął się stawać coraz bardziej zieloniutki
- To nadzieja baranki wy moje. Nadzieja
- Ale na co?- z rozpacza wyrwało się z samego dna ryjkowego
- Na co???????


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 23:01, 01 Kwi 2006
Gostek
Gość

 





........................................................................................................................
PostWysłany: Sob 23:22, 01 Kwi 2006
Gostek
Gość

 





- nadzieja, że to zielone to sie zagości, że puści takie swoje odnóża, wiele tego bedzie , ale jeśli strach Wasz jest tak silny, to "TO" nigdy nie wzejdzie, "ONO" strachu sie leka bardziej niz sam strach, "ONO" ma tez swój strach,
- a jeśli "TO" nas zje ?????????? zapytał Ryjek cichutko
"ONO" nie zjada, "ONO" potrzebuje chyba ciepełka Waszych Oczu, Uszu i Ryjka bardzo - zasępil sie Księzyc.
Popatrzył na nich, pogłaskał, sierpem swoim posrkobał po łepetynach zadumanych, potem sie zamyślił i cichutko a stanowczo rzekł:
-te pesteczki można albo zjeść, to Wam da dużo księzycowej energii, bardzo duzo odlota
- albo je zasiać, ale sami nie wiecie , co z nich wykiełkuje, to nie musi byc Pan Moteczek ani podobni Wam , ale też pewności nie ma, że To Wasze Oczka, Uszka i Ryjek,
Zasmucili sie, do dna baniaczka zajrzeli, zieleniło sie coraz bardziej i moc miało większa i pedziło ku nakrętce..............................piekne było, żal i strach w sobie mieli patrząc na tę zieloność, wreszcie postanowili................
PostWysłany: Nie 13:13, 02 Kwi 2006
Gostek
Gość

 





Jappanna, ja niczego jano nie określam, a muzykiem niestety a może dzieki bogu nie jestem, wierz mi kameleon ze mnie żaden, "mimikra" to raczej Twoja specjalność, chociaż wcale takiej potrzeby nie ma, ale siłę przyzwyczajenia rozumiem, Gram data nie ma tu nic do rzeczy ale podejrzliwość Twoja jest zrozumiała
Ujebudany świat Oczek Uszek i Ryjka
Forum Club 40latkow Strona Główna -> Co nas kręci a co nas boli...
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 3 z 11  
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 9, 10, 11  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin