Club 40latkow

Forum klubu 40 latkow

Forum Club 40latkow Strona Główna -> Co nas kręci a co nas boli... -> dlaczego kobiety takie zmienne są? Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: Śro 20:14, 21 Gru 2005
Gość

 





a pomysł z pokojem w hoteliku?
umówic sie na pyskówke w pokoju w hoteliku zeby nie było swiadków?
a ta ubita ziema to chyba zeby sie walic po pyskach realnie?
a moze o zgrozo ja znowu zle interpretuję
PostWysłany: Śro 21:08, 21 Gru 2005
Gostek
Gość

 





"Jak wam obiecuje ze nie tylko na tych nowych wątkach co sobie je otworzycie nie będę się wypowiadać ja ich nawet nie będę czytać "- cytuje Droga Gram , wiemy, wiemy, to mnie jedynie utwierdza- czytasz tylko siebie, dyskutujesz z sobą, czy to zdrowe? Po co czytac co inni maja do powiedzenia? Po co z nimi dyskutować, wszak na pewno to co napisali jest "bee", bo nie dyskutowali z Toba? Czy tak?

"Moje córki wiedza ze je kocham i życzę im jak najlepiej nie musze już gestów wykonywać " kolejny cytacik- czy życzenia podczas przełamywania sie są tylko gestem? Nie musimy nawet wobec dzieci juz " takich rzekomych gestów wykonywać" ? Smutne, bardzo smutne, że gestem nazywa się ten dzień, te noc, te zyczenia. A codzienne staranie sie nasze o dobro naszych dzieci jest naszym obowiazkiem, powinnością, żadna zasługa, tylko w tym pospiechu czasem trzeba sie na chwilke zatrzymać, zadumać, usiąść razem i pośpiewac koledy albo piosenki przy ognisku. W zyciu bowiem są chwile, i bardzo dobrze, że one są, chwile które jednocza nas bardziej niż codzienna bieganina , w której czasem brak czasu by wyrazic miłość, a takie dni jak te, które nadchodzą są potzrebne, czy ktos jest wierzący, czy nie, codzienne zycie jednoczy rodzine, świeta sprawiaja, że mamy czas dla siebie, że jesteśmy blisko siebie, to chyba ważne. Jeśli ktos jest ateistą wcale nie musi sie łamac opłatkiem nawet symbolicznie, ale święta każdy przezywa wśród bliskich. Wiem jednak, że zycie nie oszczędza ludzi, zdarza się, że ludzie neguja po to by negowac, a może po to by ich ktos wreszcie zauważył bo tak bardzo czuja sie osamotnieni. Przeżywajmy świeta, tak jak każdy lubi, chce , woli lub potrafi, Gram przestań gnoić, chyba wiekszośc jednak lubi te swieta i te atmosferę, prosze nie napisz w wigilię, że baranek to Nynyki ego niespelnione albo, że trzej królowie to nie do stajenki ale na czat weszli, uszanuj uczucia innych, mnie to nie zrazi, bo "profanum " wszelkakie zniosę, ale nie wszyscy, może chca tu poczytac zyczenia świateczne? Pomysl o tym, pozdrawiam
PostWysłany: Śro 22:29, 21 Gru 2005
nynyka
Nowicjusz

 
Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zielona Góra





No, znowu Gromowładnej trzeba trochę faktow przytoczyć, tylko czy przeczyta?...Gromowładna ja w związku byłem 28 lat z jedną i tą samą kobietą, nie jest obdażona aż takim charakterkiem jak Ty, ale potrafila mi dopiec do żywego...Sporo próbowałem naprawiać, sporo zrozumieć, ale cóż "póty dzban wodę nosi, puki mu się ucho nie urwie" , a po takim czasie miało prawo się urwać...Chyba jednak nie bylem aż taki zły, skoro syn jest ze mną a nie z żoną...W drugiej sprawie powiem tak...Nie jestem wzorem wiary, ale (mimo rozstania) będę ją spędzał z żoną i synami, bo to zbyt świerza sprawa, by tak pójść i zostawić żonę samą w tym szczególnym dniu...Zrozumiesz to?...A po trzecie, nie jesteśmy aż w tak zarzyłej komitywie, by siadać do Wigilijnego stołu, bo to uroczystość rodzinna...a Bóg mi świadkiem, nie chcial bym być Twoją rodziną...Mimo to pozdrawiam Cię serdecznie, życzę wesołych świąt, miłych gości i dużo prezentow ( jeśli zasłużylaś) i mało rózg ( jeśli zasłużyłaś)...Wszystkim miłym ludziom życzę wszystkiego naj..naj...najlepszego, a przede wszystkim zdrowia i pomyślności w życiu zawodowym i prywatnym...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 16:48, 22 Gru 2005
Gość

 





no .....czyli i ty nie potrafisz utrzymać kobiety no to mnie nie pouczaj w tej matreri ...albo sobie pouczaj ale nie będe do tego wagi przywiązywac ,miej świado

chrześcijanin okazuje miłosierdzie w koncu to nakaz Twojej religi Nynyka i jeszcze wybaczanie.To normalne ze chrześcijanin wybacza.To zadne cuda , czemu mam tego nie rozumieć?
I nadal obiecuje ze jak sobie otworzycie na forum wątek to nie bede tam zaglądać nie wiem? Nynyka bedziesz tęsknił do mych zjadliwości?


i zobacz Nynyak co piszesz ......składasz mi zyczenia choc wiesz ze ja swiąt nie obchodzę, nie mam gości nie mam prezentów no i nie mam rózg
byc moze dla kogos to straszne, dla mnie nie
no ale składaj, składaj jak cie to bawi i robi ci sie od tego lepiej
dla mnie to tylko potwierdzenie tego ze lubisz puste gesty.Ale oki
PostWysłany: Czw 22:42, 22 Gru 2005
Gostek
Gość

 





dlaczego Ty sie tłumaczysz Nynyka? Chyba, że odczuwasz taką potrzebę, a to by oznaczało, że traktujesz zarzuty powaznie, niepotrzebnie, tak sobie myslę, że jednak niepotrzebnie sie obnażasz, jak znam życie zostanie to wykorzystane przeciko Tobie, przepraszam, ludzie sa nieobliczalni czasem, nie zrobiłes chyba nikomu na czacie takiej krzywdy byś musial sie przed nim spowiadać ze swojego prywatnego zycia, no chyba, że ten ktoś wyspowiadał sie wczesniej przed Tobą, ale czy forum to miejsce by upubliczniać swoje życie prywatne, sam widzisz ile osób to czyta nic nie pisząc, zobacz liczbe wejść, pozdrawiam i sorry za swoje zdanie
PostWysłany: Pią 15:57, 23 Gru 2005
Gość

 





..Pewnie ona feministka i dlatego faceta nie może utrzymać przy sobie....a może poprostu sama siebie nie rozumie
to był cytat z Nynyki
skierowany do mnie
w tym cytacie Nynyka stara sie znaleść przyczyne dlaczego to ja nie moge utrzymac przy sobie faceta
no to mu napisałam zeby z tego co pamietam jemu samamu sie nie układa
nie wydaje mi sie zeby to co potem napisał było........ tłumaczeniem sie
no ale skoro tak to Gostek odbierasz.... nie wiem czemu Gostek uwazasz ze ludzie bedą dokuczac Nynykowi za to ze sie odsłonił z zyciem prywatnym
Ty tak robisz? Nie ? to czemu myslisz ze inni będą?
PostWysłany: Pią 16:01, 23 Gru 2005
Gość

 





juz wiem czego nie powinno sie na forum
na forum nie powinno sie uskuteczniac pyskówk
i nie powinno sie wywlekac faktów z zycia prywatnego
a mogem sie tu wysmarkac?????
jeszcze troszkę a WIELCY i koszmarnie moralni (jak Dulskie)opiniotwórczy napisza ze tutaj na forum mozna tylko czytac;) wiadomosci o pogodzie
PostWysłany: Pią 16:18, 23 Gru 2005
Gość

 





"nie o pogodzie ale troche o zyciu prywatnym"
Wasze święta są super chyba ze się jest karpiem
Zabiłam a raczej dobiłam wczoraj karpia bo jakiś palant spartolił robotę i się mojej klientce karp szamotał na dnie wanny
Niby taka tradycja ze trzeba zjeść karpia
W lodówce i na balkonie żarcia po brzegi no ale
Karpia trzeba
tak myślałam głaszcząc przed zadaniem ciosu ta biedna rybkę
I tak miałeś Zycie do du,,,
Żyłeś w zamulonym stawie hodowlanym jak w więzieniu, karmiono cię ciągle tym samym żebyś utył
Potem cię odłowiono zapakowano do beczki a ty biedaku myślałeś ze jedziesz na wczasy
Niestety dano ci w łeb i to tak niefachowo ze jeszcze długo potem szalałeś ze strachu lub woli walki o Zycie
I w końcu ja cię tym tłuczkiem i uwolniłam od trosk
Teraz duszo karpia mam nadziej ze jesteś w karpiowym raju
Gdzie opluszczesz się w srebrzystym potoku i możesz pływać gdzie sobie sam chcesz.
Ile warte jest mięso wystraszonej hodowlanej ryby ?I dobrze niech ludzie dla właśnie zguby jedzą takie mięsa pełne toksyn powstałych na skutek stresu jaki miała taka rybka za życia i przed zgonem.
I świnka tez. A są takie świnki co nawet nie uprawiały seksu , nie poryły w błotku słonka nie widziały. Bo taki karpik to być może choć sobie użył w tym stawie
I jak takie mięsko ma być dobre i zdrowe?
A może by tak nową tradycje Pt ”szczęśliwe ostatnie dni karpia”
Kupić takiego karpia wcześniej tak z miesiąc i dogadza mu? A potem tak zabić żeby się nawet nie zorientował
PostWysłany: Sob 21:56, 24 Gru 2005
nynyka
Nowicjusz

 
Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zielona Góra





Gdyby tak patrzeć na sprawę, to już nic by człowiek nie jadł...No bo marchewki to sypane i nie należy je jeść....Jabłka modyfikowane, odporne na choroby i mróz...Mięsko, to z zastraszonych świnek albo chorujących krowek...Kurczaki, to teraz horror...Te kaszy, ryże itp to modyfikowana żywność...Całe szczęście, że jest jeszcze wyjście...Trzeba życ miłością..( byle nie toksyczną)...A apropo ryb...to ja tylko lubię brzegówki i to miłe...A łowienie ryb jest przyjemne do momentu, gdy trzeba odhaczyć rybę i to wszystko co nastepije potem...W trakcie łowienia to dopiero raj dla oczu, uszu, nosa ( zmysłów)...Jak na to forum chyba coś za poważnie piszę tu...powinienem trochę pozartowac, albo coś wykpić albo obmówić, ewentualnie popyskować...No cóz, czasem (jak zwierzęta ) mówię "ludzkim głosem"....


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 22:31, 24 Gru 2005
Gostek
Gość

 





i całe szczęście Nynyka, całe szczęście, że zdarza nam sie mówic ludzkim głosem, a jeść? cóż, jemy to co lubimy, robimy też, przynajmniej chciałoby sie robić, to co lubimy, podziwiam jesli ktos ma taka pasję, co tam pasję, cierpliwość by czekac na rybę godzinami, ja takiej nie mam, ale podziwiam tych, którzy mają, to chyba kształtuje charakter, tak mnie sie wydaje, ryby lubie i ogladac i jeść, nawet jeżeli dziś o pólnocy maja przemówic w moim brzuchu ludzkim głosem, najwyżej zejde na zawał. Pewnie, ze nie jest przyjemnie zabijac by zjeść, ale czy przyjemnie jest zrywac kwiat by zrobic komus przyjemność? Wszak odwieczna walka człowieka o byt, nakazuje zabijac tylko by przetrwać, więc jak sie to ma np. do hodowania małzy tylko dla perłopławu? Otóż i tak samo zrywamy kwiaty, przeciez nie po to by je zjeść, ścinamy choinki. Tylko czy to az tak źle? W koncu to ludzie zarybiaja stawy, rozmnażaja małże, świnie, kurczaki krówki, sadza kwiaty, stwarzaja im warunki do ponadnaturalnego rozrodu, jakich w naturze by nie miały, po to by miec z nich pożytek. Nie jest więc "zabójstwem" wykorzystywanie nadprodukcji natury, gwałtem na tej naturze jest natomiast zaburzanie jej równowagi. Tez dzis mi sie zebralo , ale to Ty Nynyka prowokujesz tym razem do gadania, pozdrawiam
PostWysłany: Pon 11:49, 26 Gru 2005
Gostek
Gość

 





Widzisz Nynyka, widzisz, mamy pierwszy protest, Gromowładna nas olała i gada do siebie, nie czuje sie z tym najlepiej, jakoś mi chyba tak, jak temu kogutowi w klatce bez kurki, bez tego tam co Gram nazywa seksem, nawet bez tych otworków i jaj, jakoś powiało rezygnacją, dekadencją, "karpiem", szkoda, a może to kolejna podpucha? Jak myślisz Nynyka? Prowokuje nas ta potulność "baranka" czy bardziej te " otworki wystajace z klatek i dziewicze" ? Mnie chyba nie ale "wszystko sie moze zdarzyć, gdy głowa pełna marzeń", świątecznie pozdrawiam wszystkich czytających
PostWysłany: Pią 23:50, 30 Gru 2005
Pleciuga
Gość

 





Pewna Szopka Noworoczna

W Stajence, nie oborze, leży pewien Miś niebożę,
Nie to, że się uchlał, nie, że ma kacusia,
Leży sobie słodko i słucha i słucha.
Niebożątko niewinne, oczka słodkie, misiowe
Do wszystkich śle uśmiechy, całuski czatowe.
Rączkami macha w kołyseczce czatrodnej
Przyjaciół ma tabunki, wszak dziecię tak skromne.
A nad kołysią pochyla się matczyna droga
Jani, wszak tak lubiana i nie tak uboga.
Obok ojcostwo jakieś żaglem w dali się wydyma,
Nie rozpoznaje stajenki ale się jej trzyma.
Nad całą koalicyją, szopkowatą brodzi
Najjaśniejsza spośród Jasnych, co nikomu nie „ubodzi”.
Wielka i Piękna musi być jej dusza
Skoro po wyjściu gości „dupkę ich porusza”.
Niby nic , ale blask od niej ogromny bije
Nie wywali Cię ze stajenki, ma inne „czatmyje”
Tuż obok w rękach Jasnej, tłamsi się czar „uroczy”
Głodne to takie strasznie byle na czacie „zamoczyć”
Pewnie czar nie doświadczył dobrodziejstw stajenki
Nie zna grzechu rzucania się na mięsko , bez męki”.
W ogrodzie rosną Róże, takie całkiem urocze, piękne
Tyle, że zgubiły kolce, przekwitły jednak z wdziękiem.
Czasem nawet w stajence tuz przy żłobie
Bursztyn i Jantar w jednej osobie
To zapewne trzej królowie raczyli ostawić dary
Nynyka, zzzzz0000 i jestem- tak stary.
W stajence zwykle cicho, dziecię misiowe drzemię
Jednak zdarza się burza, niepokoi plemię
Jakiś Grom, O i Władny z najjaśniejszego Nieba
Mówi, że nam życzyć niczego nie trzeba.
Stajenka jak stała tak i się (niestety) ostanie
Żadne jej Gromy nie wezmą we władanie.
Bo nie trzeba niweczyć Stajenki dostojności
Nawet, gdy gnój po kolana bożyszczom zagości.
Wszak Jaśnie Oświeceni wżdy i tak uznają
Że zwierzęta, nie ludzie, rozumku nie mają.
Wszelakiej dobroci i spokoju świętego
W tej stajence Czatowej, życzę, Az do upadłego.
Pominięte WIELKOSCI przepraszam tym prędzej
Widać, mniej nawozu z Was było w Stajence.
A Całej Stajenkowej Zgraji życzę nie mniej słodko
Wraz z Nowym Rokiem – zapraszam w nowe Błotko.
Tyle, że burze to do siebie maja,
Że żadnej potylicy wszak nie oszczędzają.
Miejcie się dobrze, miło i lekko na duszy
Póki jakiś Grom z Nieba, dupci Wam nie ruszy.
Z pozdrowieniami Pleciuga
PostWysłany: Sob 15:44, 31 Gru 2005
Gość

 





sliczne
udane
mysl przednia zawarta
tylko błąd jeden widze
władzym nad stajnią niewarta Smile

ciesze sie ze sie ktos w koncu wpisuje :)bo mnie juz paluchy bolą od bredni
potem wpadam we złosc a wy piszecie gam 'wredny'
cudownego sylwka mi małego kaca Wink
PostWysłany: Sob 16:10, 31 Gru 2005
nynyka
Nowicjusz

 
Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zielona Góra





Widzisz Gostek jak to jest? Już myślałeś, że Gromowładna spokojnieje, a ona wierszowato obsmarowała wszystkich w Clubie...Tylko dlaczego ja Król? Taka nobilitacja...hmmmm...coś chyba jej się pomyliło...Wszystkiego najlepszego życzę wszystkim w nadchodzacym 2006 roku...miłości...radości....dużo pieniędzy...spełnienia marzeń...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 17:42, 31 Gru 2005
Gostek
Gość

 





Nynyka, ja w Gram zawsze wierzę, nigdy wątpliwość mnie nie naszła, że zrobiłaby cos takiego by nas opuścić. Nasi przodkowie nie próżno gadali "lepszy wróg stary, sprawdzony niżli marny przyjaciel, co Cie przy pierwszej sposobności sprzeda", przesadzone to porównanie, wrogów tutaj nie ma, ale ja wybieram sprawdzonych adwersarzy, tani sprzymierzeńcy mnie nie rajcuja. A mając powyższe na uwadze, Wszystkim życzę niewielu, ale sprawdzonych przyjaciół, żadnych wrogów, a jesli juz to tez starych i sprawdzonych, wiele radości z każdego dnia, jeszcze więcej cierpliwości i tolerancji dla innych i spełnienia przynajmniej jednego z marzeń w nadchodzącym 2006 Roku ( minimalizm to, czy realizm?). Dzis natomiast szampańskiej zabawy, jutro- żadnych dolegliwości. Wszystkiego dobrego dla Wszystkich i tego co tam każdy sobie sam życzy, obysmy tylko nie czuli sie starsi o rok. Pozdrawiam
PostWysłany: Sob 20:01, 31 Gru 2005
Gość

 





sory ale ja sobie wypraszam pleciuga to nie ja
(GRAM)
PostWysłany: Sob 20:04, 31 Gru 2005
Pleciuga
Gość

 





jasne, że nie Ty Gram, też sobie wypraszam , hahahaha
PostWysłany: Sob 20:08, 31 Gru 2005
Gość

 





dziecinne igraszki
widac u was albo przyjaciel albo wróg a czy jest inna opcja?
zadanie noworoczne dla panów
wyszukac nową opcję
ułatwię
biel- czern--- opcja posrednia szarość
a pleciugo błagam napisz ze ty to nie ja
bo ja juz pisałam ze ja to nie ty ale kto mi tu uwierzybuuuuuuu
PostWysłany: Sob 21:45, 31 Gru 2005
Gostek
Gość

 





Deep Grey Gram - głęboka szarość, polecam poczytać, większość z nas to deep grey

[link widoczny dla zalogowanych]
PostWysłany: Nie 15:08, 01 Sty 2006
Gość

 





Ludzie maja zmysły, badają nimi świat ,wymyślają teorie by jakoś go opisać
Teorie nie mogę być jak klapki na oczach ,choć to wygodne .Moja wiara moja religia
0 -1 tez nie musi być ostatecznością
Białe -czarne
Przyjaciel –wróg
Tylko pojęcia , słowa
Szarość nie jest niczym negatywnym ,
Biel nie musi być dobra tylko dlatego ze większość ludzi sądzi biały – czysty
Czy KKK nie nosi białych szat? Czy jest dobrem?
Czy nie dlatego tak wiele jest uprzedzeń rasowych wobec ludzi o ciemniejszym niż biały kolor skóry?
Bo wpojono nam myślenie schematyczne
Nie ma nic złego w tym ze ludzie lubią znaleźć wspólny grunt na którym się nie pozabija a na którym mogą znaleźć jakiś punkt odniesienia
W celu?
W celu współpracy
Np. budowy zapory
Miasta
Pracy nad wynalazkiem
A ten grunt czasem jest po prosty szary
Tylko ze każdy musi mieć świadomość kompromisu
A wiecie o czym pomyślałam myśląc o bogu
Waszym bogu
Stawiacie mu świątynie w których do niego przychodzićie by być bliżej niego po skupienie
Ale stawiacie w waszych kościołach ławki
Dla wygody
Wasz bóg jest miłosierny i łaskawy i wie ze jesteście słabi
Ale czy tak trudno wam modlić się czyli rozmawiać z waszym bogiem na stojąca?
To w końcu wasz stwórca .
Większość rozwal się w domu bożym na ławkach jak by robiła bogu łaskę ze przyszła.
Czy oni SA czarni? Biali? A może są szarzy?


Dzięki Ci Pleciugo
PostWysłany: Nie 15:22, 01 Sty 2006
nynyka
Nowicjusz

 
Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zielona Góra





Taaaaaaaaaaaaaak...Był taki jeden, co podobno był bardzo mądry...Na koniec życia swego powiedział...Wiem,że nic nie wiem...Im dłużej żyję, tym bardziej go chyba rozumiem...A co by nie powiedzieć i tak wiadomo,że MIŁOŚĆ w życiu jest najwazniejsza...Pozdrawiam...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 15:29, 01 Sty 2006
Gość

 





tekst objęty klauzulą "niebezpieczne ,wysokiego ryzyka ,uwaga"

Miłosc to niestety tez tylko słowo pojęcie itp ( kazdy widzi je inaczej)

wiem ze nic nie wiem dotyczy tez miłości
najcudniej jest
stwierdzic
wiem ze nic nie wiem
zrozumieć sens
pojąc go
i nie zwariować
PostWysłany: Nie 21:34, 01 Sty 2006
Gostek
Gość

 





zrozumieć sens, pojąć wartośc zycia, mnie sie to dotychczas nie udało, może to przychodzi w ostatniej chwilia może nigdy, staram się pojąć i staram się docenic to co mi dano za frico kilkadziesiat lat temu, bo dano mi chyba jakis zejebisty dar, dar bycia czlowiekiem, czucia, kochania i nienawidzenia, doświadczania każdego dnia kim jestem ja a kim inni obok mnie, piekny dar, wiecie , chcę żyć, chcę nadal poznawać świat, ludzi, chcę czuć radość, podniecenie, spełnienie i nawet niechęć, chcę to czuć, dopóki czujemy, dopóki świat bawi nas i nawet wkurza- jesteśmy chyba, potem juz tylko jest ciemność i najwyżej jakas pamięć o nas, sorry źle sie dla mnie zaczął ten rok, nie umiem godzic się, pozdrawiam
PostWysłany: Wto 15:08, 03 Sty 2006
Gość

 





nie wiedziałam co napisac
dobre nie? ja i brak słow heheh
w kwesti gostkowego samopoczucia ,mam nadziej ze juz lepiej
jak ktos tak pisze jak gostek to mam zawsze durny odruch przytulania do piersi
i potem jęcze ze mi sie rozne zmije legną
PostWysłany: Wto 19:36, 03 Sty 2006
nynyka
Nowicjusz

 
Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zielona Góra





Nie martw się Gostek...Ja też nie mam wesoło...Ale myślę, ze zawsze może być tylko lepiej...Wystarczy umieć cieszyc sie drobnymi radościami, to i większe się pojawią...Dziś słyszałem, że na Forum ludzie sie "żrą"....Hmmmmm...
Nie mam takiego wrażenia....Czasami o różnych sprawach tu sie mówi, ale cóż, jak to w życiu, różne sa tematy...różne sympatie...różne animozje...Gostek, pamiętaj, wszystko będzie OK...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
dlaczego kobiety takie zmienne są?
Forum Club 40latkow Strona Główna -> Co nas kręci a co nas boli...
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 3 z 7  
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin